W tej altanie zaczęła się historia samochodów marki Renault. Wyobraźmy sobie młodego Louisa, który miał wówczas dwadzieścia jeden lat, z kowalskim miechem w ręce, zatłuszczonego po uszy, jak ulepsza silniczek de Diona o mocy 3/4 konia mechanicznego albo jak przebudowuje tricykl de Diona na swój pierwszy pojazd czterokołowy. Nawet służba wojskowa nie przytłumiła wynalazczego ducha Louisa Renaulta. Wykorzystał ją na skonstruowanie składanego mostu, reflektora polowego, automatycznego mechanizmu do zmieniania sylwetek na strzelnicy. Z zaoszczędzonego żołdu kupił wysłużony trójkołowiec napędzany słabym silnikiem, który przebudował na pojazd czterokołowy.
Pracuje do późna w nocy, także w niedziele i konstruuje godny podziwu wynalazek: chce usunąć pasy i łańcuchy napędowe, które we wszystkich typach pojazdów tamtego czasu tworzyły klasyczne mechanizmy przekładniowe, głośne i niewydajne. Buduje nowy system przeniesienia napędu. Skrzynia biegów Renaulta miała trzy stopnie prędkości do jazdy w przód oraz jeden do jazdy w tył. Trzeci stopień — sprężenia bezpośredniego — przekazywał wprost ruch obrotowy głównego wału na koła tylne poprzez wał przegubowy (Kardana) i stożkową przekładnię. Nowy system przekazywania napędu z połączeniem bezpośrednim, lekki, cichy i łatwy do technicznego opanowania, jest pierwszą „rewolucją" w konstrukcjach samochodowych Louisa Renaulta. Najpierw zamierzał sprzedać patent na nową przekładnię przedsiębiorcom, ponieważ okazała się najbardziej przydatna w praktycznym zastosowaniu, ale jego brat Marcel, zachwycony oryginalnością i prostotą systemu, zaproponował Louisowi, by najpierw użył go w lekkim pojeździe, który właśnie budował.
Logowanie
Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem? Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.