Małe wymiary, stały napęd na cztery koła i mocny silnik Diesela są pożądanymi cechami aut terenowych. Krótka Grand Vitara ma je wszystkie.
Suzuki Grand Vitara od lat zajmuje mocną pozycję na rynku niedużych samochodów terenowych. Zawsze jednak pojazd ten pozostawaj w cieniu takich konkurentów, jak Toyota RAy4 czy Honda CR-y Od niedawna Suzuki walczy o klientów nową generacją tego modelu.
W porównaniu z poprzednikiem samochód wyraźnie wydoroślał. Wygląda teraz solidnie i wzbudza zaufanie. Poprawiła się także jakość. Wewnątrz użyto dobrych materiałów wykończeniowych, a ich spasowanie nie pozostawia wiele do życzenia.
Kupujący krótką Grand Vitarę rezygnują ze stosunkowo obszernego bagażnika na rzecz „schowka” za tylnymi siedzeniami, zdolnego pomieścić jedynie 184 litry bagażu. Także ilość miejsca dla dwóch pasażerów z tyłu jest, co najwyżej zadowalająca.
Jednak nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Mniejsze i lżejsze auto ma jeszcze lepsze właściwości terenowe niż odmiana pięciodrzwiowa. Sprzyja temu mocny, 129-konny turbodiesel, osiągający moment obrotowy 300 Nm już przy 2000 obr./min, oraz stały napęd na cztery koła z reduktorem i blokadą centralnego mechanizmu różnicowego. Jedyną poważną wadą zespołu napędowego jest skrzynia biegów. Pięć przełożeń podczas szybkiej jazdy pozamiejskiej przyczynia się do wzrostu zużycia paliwa oraz znacznego hałasu itak słabo wyciszonego silnika. Szósty bieg bardzo by tu pomógł. Do tego sama zmiana przełożeń wymaga dużej siły, co może przeszkadzać zwłaszcza paniom lubiącym takie samochody.
Sprężyste zawieszenie Grand Vitary dobrze sprawdza się w terenie, jednak podczas jazdy po asfalcie, w połączeniu z niewielkim rozstawem osi powoduje, że na poprzecznych nierównościach samochód nerwowo podskakuje. Jeśli jednak droga jest w miarę równa, Suzuki zapewnia dość wysoki komfort podróżnym. Duże koła, „obute” w opony o wysokim profilu, pozwalają skoncentrować się na jeździe, zamiast szukać sposobu na ominięcie dziur w jezdni. Większość wyrw, spotykanych na polskich Clio-gach, nie robi na samochodzie i pasażerach najmniejszego wrażenia.
Za 87 900 zł otrzymujemy, zatem „dzielny” samochód terenowy, wyposażony seryjnie w sześć poduszek powietrznych, klimatyzację, elektrycznie sterowane szyby i lusterka, podgrzewane fotele oraz dość dobry sprzęt audio. Trzydrzwiowa wersja Grand vitary wydaje się dobrą propozycją nie tylko dla miłośników jazdy terenowej. Sprawdzi się dobrze również w ruchu miejskim, gdzie małe wymiary ułatwiają manewrowani; wysoka pozycja za kierownicą zapewnia dobrą widoczność, a duży prześwit „wygrywa?” z krawężnikami.