W porównaniu z poprzednim modelem o tej nazwie nowy Allroad wyraźnie złagodniał. Przynajmniej z wyglądu - zrezygnowano z masywnych zderzaków poprzednika, przednia część nadwozia wygląda teraz niemal identycznie z tą w innych odmianach A6 Avant, główna różnica to wlot powietrza do chłodnicy - w odmianie Allroad jest w całości chromowany. Z boku różnic jest więcej - na drzwiach pojawiły się nakładki, a felgi mają zastrzeżony dla Allroada wzór. Właśnie, felgi. Dość dziwnym pomysłem jest stosowanie obręczy w tak skomplikowanym kształcie (z dokręcanymi elementami z tworzywa) w aucie, które z założenia ma dość często zjeżdżać z asfaltu. Doczyszczenie ich z błota wymaga... szczoteczki do zębów i wielkiego samozaparcia.
Różnice między A6 Avant (nawet z napędem quattro) a Allroadem nie sprowadzają się jedynie do wyglądu. Tylko ten drugi ma pneumatyczne zawieszenie z dodatkowym poziomem regulacji - w tej pozycji (nazwanej „lift") prześwit wynosi 185 mm (o 65 mm więcej niż w A6). Korzystając z niego, można pokonywać trudniejsze przeszkody z prędkością do 35 km/h. Po przekroczeniu tej prędkości zawieszenie automatycznie obniża się o 10 mm, do pozycji „allroad". Zawieszenie jest więc „mądrzejsze" od kierowcy, samoczynnie obniża się dalej po przekroczeniu 80 km/h o 15 mm i o kolejne 20 mm po przekroczeniu 120 km/h. Gdy ustawimy pozycję „automatic" prześwit wynosi 140 mm, jeśli jedziemy ze stałą prędkością powyżej 120 km/h, obniży się o 15 mm, do pozycji „dynamie".
Wnętrze bez zmian (a szkoda) przeniesiono z A6.1 w Allroadzie jest więc system MMI, obsługujący m.in. radioodtwarzacz i pneumatyczne zawieszenie. Jego obsługa wymaga jednak przyzwyczajenia.
3,2-litrowy silnik znakomicie radzi sobie z ważącym 1750 kg autem. Prędkość maksymalna testowanej odmiany z automatyczną skrzynią biegów to 240 km/h, a przyspieszenie od 0 do 100 km/h trwa 7,7 sekundy. Co ciekawe, zużycie paliwa nie jest zbyt duże - podczas testu rzadko przekraczało 131/100 km. A nie zapominajmy, że auto ma napęd na cztery koła. Mechanizm Torsen rozdziela napęd w proporcjach 50:50, jednak w razie potrzeby na jedną z osi może trafić do 75% momentu obrotowego.
Co wybrać - Allroada czy „zwykłe" A6 Avant? To chyba kwestia gustu. Cena Allroada jest nieznacznie wyższa od A6 Avant (po dodaniu „brakującego" pneumatycznego zawieszenia). Ktoś, kto chce rzucać się w oczy, powinien wybrać ten pierwszy samochód. Bardziej dyskretni z pewnością zdecydują się na Avanta.