Uszkodzenie układu wydechowego zazwyczaj oznacza, że samochód nie nadaje się do dalszej jazdy. Chyba że usterkę naprawimy na miejscu - choćby prowizorycznie. W naszym kraju uszkodzenia układu wydechowego nikogo specjalnie nie dziwią. Problem dotyczy nie tylko starszych pojazdów, w których w grę wchodzi korozja tłumików. Na naszych drogach wyjątkowo łatwo można uszkodzić wydech także w nowym samochodzie.
Ze sporą dziurą trudno kontynuować podróż. Zabraniają tego przepisy - samochód jest zbyt głośny i policjant natychmiast zatrzyma jego dowód rejestracyjny. Na szczęście na stacjach benzynowych i w sklepach z akcesoriami motoryzacyjnymi można kupić preparaty przeznaczone do doraźnego łatania dziur w układzie wydechowym. Niektóre przypominają konsystencją plastelinę. Są łatwe w użyciu, po zaschnięciu twardnieją.
Choć po takiej naprawie można użytkować samochód, radzimy jednak wizytę w warsztacie. Taka awaria świadczy o tym, że dni całego układu wydechowego są już policzone. Dlatego lepiej być zapobiegliwym i nie ryzykować ponownej takiej usterki w najbliższym czasie. Zwłaszcza że awaria może przytrafić się w drodze i dostarczyć dodatkowych kłopotów. Koszt preparatu do łatania wynosi 10-15 zł.