Mimo że minęły już dwa lata od jego premiery w Genewie, I samochód nadal wygląda atrakcyjnie i świeżo.
Testowana przez nas wersja Sport została wyposażona w wysokoprężny silnik o mocy 170 KM.
Praktyczne nadwozie skrywa przytulne, ale niezbyt przestronne wnętrze. Siedzący z przodu nie będą narzekać, ale pasażerom tylnej kanapy brakować będzie miejsca na nogi. Cieszy natomiast objętość bagażnika - 450 1. Jakość materiałów wykończeniowych we wnętrzu także nie wzbudza zastrzeżeń.
Mercedes Vito 4x4 to auta do pracy w trudnych warunkach
Dodatkowy symbol w nazwie oznacza, że moc silnika przekazywana jest stale na osie przednią i tylną auta w proporcji 35:65. Samochód nie ma blokad mechanizmów różnicowych. Zamiast nich rozdziałem momentu napędowego na poszczególne koła steruje elektroniczny układ 4ETS. Gdy jedno z kół na śliskiej nawierzchni traci przyczepność, układ automatycznie je przyhamowuje, przenosząc większą część momentu na koła, które mają jeszcze wystarczającą przyczepność.
Z zewnątrz odmianę Sport można rozpoznać po dyskretnie obniżonym zawieszeniu i siedemnastocalowych aluminiowych obręczach kół. W środku producent oferuje nam sportowe fotele - i tak naprawdę to jedyny sportowy akcent wnętrza przestronnej limuzyny. Reszta wykończenia wygląda bardziej elegancko niż sportowo.
Mała. miejska Panda nie kojarzy się ze sportem. Ale kilka drobnych zabiegów oraz mocniejszy silnik mają szansę coś w tym względzie zmienić. Po wersjach 4x4 i SUV przyszła pora na "niegrzeczną" Pandę. Nie ograniczono się przy tym, na szczęście, do zabiegów kosmetycznych, takich jak dodany spoiler czy boczne listwy. Panda 100 HP to naprawdę dynamiczne auto.
Porsche 911 Turbo zachwyca miłośników motoryzacji od 32 lat.
Najnowsza odmiana tego auta ma aż 480 KM, o 220 więcej niż pierwsze Turbo z 1974 roku. Osiągi tego auta są piorunujące - przyspieszenie od 0 do 100 km/h trwa 3,9 sekundy, a prędkość maksymalna wynosi 310 km/h.
Druga generacja uterenowionego kombi z Ingolstadt jest nieco „ugrzeczniona" w porównaniu z poprzednikiem.
Zrezygnowano z nielakierowanych zderzaków, co upodobniło samochód do innych wersji A6 Avant. Co ważniejsze, nie tylko zmienił się wygląd, ale i poszerzyła się rodzina silników.Zrezygnowano z nielakierowanych zderzaków, co upodobniło samochód do innych wersji A6 Avant. Co ważniejsze, nie tylko zmienił się wygląd, ale i poszerzyła się rodzina silników. Pod maską testowego auta znalazła się 3,2-litrowa jednostka w układzie V, z bezpośrednim wtryskiem paliwa, o mocy 255 KM. Niestety, każdy koń mechaniczny kosztuje ponad 1000 zł.