|
Tak więc narodził się pojazd parowy. Próby z pojazdami parowymi przeprowadzano — oczywiście — nie tylko w „starej, dobrej Anglii" w archiwach znajdujemy nazwiska ludzi, którzy we Francji, Stanach Zjednoczonych i w Czechach pracowali również nad tym wynalazkiem, tak że niekiedy nie sposób stwierdzić, kto wcześniej zaczął, a kto później. W wielu przypadkach o wprowadzeniu tego czy innego nazwiska do historii decydują tylko daty, które widnieją na zachowanych patentach lub na pierwszych rysunkach. Kiedy jednak w rzeczywistości wynalazca zaczął pracować nad swoim dziełem i kiedy wprowadził do ruchu pierwszy model, o tym dokumenty najczęściej milczą.
W czasie kiedy zniechęcony Trevithick zdecydował się zaprzestać dalszych prób w konstruowaniu pojazdów parowych, w Ameryce Północnej urzeczywistniono ideę kilkudniowej jazdy pojazdu parowego z większą liczbą ludzi.
Konstruktor maszyn parowych, 01ivier Evans, otrzymał pewnego razu korzystne zamówienie handlowe na budowę pogłębiarki parowej o wadze 40 tysięcy funtów. Fabryka Evansa była znacznie oddalona od brzegu zatoki, konstruktor miał więc do wyboru albo zbudować bngier na samym brzegu pod gołym niebem, albo też wykonać go w fabryce, a potem jakimś sposobem przetransportować na wody oceanu, Zdecydował się na drugi wariant i kiedy pogłębiarkę ukończono, Evans umieścił ją na bardzo mocnej platformie o czterech kołach, zaś dla jej napędu użył maszyny parowej bagra. Cała fabryka z napięciem patrzyła lak po zapaleniu ognia w palenisku pod kotłem platformy zaczęły się pomału toczyć, a mamuci bagier z ukrytą w jego wnętrzu obsługą ruszył powoli w drogę z fabrycznego podwórca poprzez Market Street, koło Center Sąuare aż nad brzegi zatoki.
W ten sposób i w Ameryce urzeczywistniała się pierwsza jazda Niimoporuszającego się pojazdu, jakkolwiek w rzeczywistości nie był to lokomobil użytkowy, ale maszyna, która przy pomocy transmisji napędu z mechanizmu parowego pogłębiarki pokonała określoną odległość.
Energia ludzka i energia zwierzęca nie mogły zaspokoić odwiecznej tęsknoty do stałego zwiększania prędkości. Gdzie więc znaleźć jakąś energię, nieznaną siłę, którą można by było ukryć wewnątrz wozu i przy jej pomocy nim poruszać? Elektryczność była — niestety — ciągle nie wykorzystana, choć poznano już jej właściwości. Silnika spalinowego jeszcze nikt nie wynalazł. Zwyciężyła przeto jedyna znana wówczas energia: para. Wydawało się również, że para nie może mieć innego, poważnego konkurenta. Przekonanie to podtrzymywano nawet w późniejszych latach, kiedy to w roku 1900 Francuz Serpollet na fabrycznym wozie parowym osiągnął prędkość 94 kilometrów na godzinę, n w trzy lata później jeździł już z prędkością 160 kilometrów na godzinę! W tym czasie rozpoczęto też próby z pierwszymi silnikami benzynowymi, ale — jak dotąd — nie miały one większych szans na zastosowanie w praktyce. Tymczasem w roku 1906'automobil parowy przekroczył granicę 200 kilometrów na godzinę!
Pomimo tych wspaniałych rezultatów znalazło się wielu przeciwników, energii parowej, ludzi, którzy patrzyli dalej i odważniej. Wierzyli, że przyszłość należy do innej energii, widzieli ją w wykorzystaniu stale rozwijającej się produkcji elektryczności. I aby udowodnić trafność swych przepowiedni, zaczęli budować elektromobile. W 1838 roku rosyjski fizyk Jacobi spuścił na wody Newy łódź dla 14 osób, która była napędzana elektrycznością płynącą z 320 baterii. Akumulatory stosunkowo szybko opanowały wyobraźnię konstruktorów kolejnych elektromobilów. W przeciwieństwie do pary posiadały zasadnicze zalety: nie były głośne, łatwo można było nimi kierować, miały — jak na tamte czasy — zadziwiające przyspieszenie, poza tym jazda do tyłu przestała być problemem: wystarczyło nacisnąć przełącznik. Miały wszakże jedną poważną wadę: akumulatory nie zapewniały jazdy na większą odległość.
Ani para, ani elektryczność nie mają przyszłości — głosiła inna grupa wynalazców. Musimy znaleźć inną silę i przy jej pomocy napędzać pojazdy bez koni. Stosunkowo szybko badania te uwieńczone zostały sukcesem. Narodził się silnik spalinowy, który wkrótce opanował transport światowy i włada nim dotychczas. |