Pierwsza terenówka Renault
Dodane przez administrator dnia July 09 2007 10:09:31
Osiemset tysięcy aut rocznie to naprawdę sporo. Całkowita produkcja Lancii jest blisko 7 razy skromniejsza. Tyle że Renault nie chce produkować 800 tysięcy samochodów, ale o tyle zwiększyć produkcję do 2009 r. Tego dzieła nie uda się dokonać bez szerszej gamy. Dlatego Francuzi wyruszają na podbój nowych terenów. I to nie byle jakich - Renault zamierza sprzedawać dwukrotnie więcej droższych aut. Droższych, czyli za ponad 120 tys. zł. Pierwszym takim samochodem jest spodziewana wiosną 2008 r. terenówka. A dokładnie łączący cechy kilku aut crossover o linii terenówki. Zapowiada go studyjny Koleos.
Rozszerzona zawartość newsa
Osiemset tysięcy aut rocznie to naprawdę sporo. Całkowita produkcja Lancii jest blisko 7 razy skromniejsza. Tyle że Renault nie chce produkować 800 tysięcy samochodów, ale o tyle zwiększyć produkcję do 2009 r. Tego dzieła nie uda się dokonać bez szerszej gamy. Dlatego Francuzi wyruszają na podbój nowych terenów. I to nie byle jakich - Renault zamierza sprzedawać dwukrotnie więcej droższych aut. Droższych, czyli za ponad 120 tys. zł. Pierwszym takim samochodem jest spodziewana wiosną 2008 r. terenówka. A dokładnie łączący cechy kilku aut crossover o linii terenówki. Zapowiada go studyjny Koleos. Ostatnimi czasy styliści Renault wyspecjalizowali się w kreowaniu trendów. Jeśli w Koleosie jest cokolwiek nowatorskiego czy odkrywczego, to nie starano się tego przesadnie wyeksponować. Znacznie lepiej widoczne są nowe technologie. Diody LED nie tylko podświetlają zegary kokpi-tu, ale i oświetlają drogę. Kabina wraca wiarę w talenty stylistów Renault. Środkowa konsola jest przezroczysta, każdy z podróżnych ma własny fotel. Co z napędem? Dwulitrowy, 180-konny turbodiesel przekazuje moment najpierw 6-biegowej przekładni manualnej, a później 19--calowym kołom jednej lub obu osi. Odpowiednie urządzenia pomagają zjeżdżać z wzniesienia lub ruszać pod górę. Prześwit samochodu wynosi relatywnie skromne 20 cm. Ciekawe, ile z tych rozwiązań doczeka się seryjnej realizacji. Auto powstanie na nowej platformie. Będzie to nie tylko pierwszy tego rodzaju samochód w 109-letniej historii marki, ale także pierwszy produkowany w Korei Południowej. Nie jest to jednak model, którym wygrałoby się rajd terenowy. Bo i projektowano go nie po to, by zwyciężał w zmaganiach sportowych, lecz handlowych. Jeśli nowa strategia ma się powieść, to Koleos musi być kolosem rynkowym. W końcu 800 tysięcy aut więcej to naprawdę dużo.